wtorek, 31 lipca 2012
Your touch is what I'm missing And the more I hide I realize I'm slowly losing you
Witam wszystkich :). Mimo, że na dzisiejszy dzień miałam zaplanowane zupełnie coś innego to i tak się bardzo udał. Gwałtowna zmiana planów, zaraz po obudzeniu się i chwilowemu spojrzeniu w okno...Jak zachmurzone niebo może wszystko popsuć. Skończyło się na tym że od 15 do 20 jeździłam rowerem. Niestety kiedy już wracaliśmy do domu, miał miejsce pewien incydent. Mój kolega przewrócił się zjeżdżając z górki, a że jechałam za nim przejechałam jego nogi kiedy leżał na betonie...Zawsze byłam fajtłapą...Uwierzycie, że został tylko miesiąc wakacji, bo ja nie :(. Do zobaczenia jutro :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Życzę powodzenia i wytrwałości w blogowym świecie ;) Pozdrawiam cieplutko !
OdpowiedzUsuńcoś mu się stało po tym przejechaniu nóg? :o został miesiąc! MASAKRA! <3
OdpowiedzUsuńSpokojnie, nic mu nie jest.Śmiał się potem :D <3
Usuńhahaha, Arendtowi przejechałaś czy temu drugiemu? :D
OdpowiedzUsuńwspółczuję koledze ;d
OdpowiedzUsuń